Wpisz usługi i ceny albo wklej gotową listę, wgraj zdjęcie w tło i wybierz wzór. Cennik sam łamie się na strony i kolumny, więc żadna kategoria nie zostaje przecięta w pół.
W aplikacji ceny usług siedzą w jednym miejscu i wchodzą prosto na wizytę, paragon i statystyki. Zmieniasz cenę raz, a nie w kartce na ladzie, w opisie na Instagramie i w głowie każdej osoby z zespołu.
Cennik na ladę, do poczekalni i do teczki z ofertą, bez programu graficznego
Każda pozycja jest mierzona osobno, zanim trafi na kartkę. Nagłówek kategorii nigdy nie zostaje sam na końcu kolumny, a kategoria przełamana na dwie kolumny dostaje powtórzony nagłówek z dopiskiem "ciąg dalszy".
Zdjęcie może wypełnić nagłówek, całą kartkę albo pasek z boku. Suwaki przyciemnienia i kadru pilnują, żeby ceny dało się przeczytać, a nie tylko domyślić.
A4 pionowo na ścianę, A4 poziomo do teczki, A5 na ladę. Do tego jedna albo dwie kolumny, cztery kroje pisma i własny kolor akcentu.
Masz cennik w notatkach, w Wordzie albo w opisie na Instagramie? Wklej go w jedno pole, a narzędzie rozpozna kategorie, nazwy, ceny i czasy zamiast przepisywania pozycja po pozycji.
Jeden przycisk otwiera okno drukowania z ustawionym formatem i zerowym marginesem. Wybierz "Zapisz jako PDF", a dostajesz plik do wysłania do drukarni albo do wrzucenia na social media.
Cennik i zdjęcie nie wychodzą poza Twoją przeglądarkę. Zapisujemy je lokalnie, żeby po powrocie na stronę wszystko było na swoim miejscu.
Kalendarz wizyt, zgody elektroniczne, magazyn, statystyki i grafik w jednym miejscu.
Wypróbuj za darmo